Walcz, uciekaj, zamroź się!

Wybór waszego mózgu

Ostatnio wypożyczyłam  książkę ukraińskiego psychoterapeuty, który opisywał terapię pacjentów, którzy doświadczyli wojny. Opowiadał o reakcjach swoich klientów w sytuacjach niebezpieczeństwa, i ja też Wam o tym opowiem.

Kiedy dzieje się coś niebezpiecznego, nasz mózg ma do wyboru 1 z 3 reakcji:

  1. Walcz – czasami niebezpieczeństwo dodaje nam siły i jesteśmy gotowi bić się (dosłownie) za coś, co dla nas ważne np. życie, bezpieczeństwo. Może pojawić się, gdy nie ma szansy na ucieczkę.
  2. Uciekaj – po prostu, gdy dzieje się coś niebezpiecznego – uciekamy co sił w nogach jak najdalej od zagrożenia (np. widok nieprzyjaznego psa).
  3. Zamroź się – zastygamy, nie ruszamy się, nawet oddech może zostać wstrzymany. Wtedy bacznie obserwujemy co dzieje się dookoła. Mózg wybiera tę reakcję, gdy nie ma szans na ucieczkę lub jest po prostu zbyt niebezpieczna. Najlepszą opcją jest w zamrożeniu przeczekać to, co najgorsze. 

Pamiętajcie – to mózg decyduje, nie mamy żadnego wpływu na te reakcje, nie możemy nic zrobić ani zmienić. Zaprogramowały to tysiące lat ewolucji i nasz mózg, wraz z ciałem najlepiej wiedzą jaką reakcję należy wybrać, żeby przeżyć. To ich główne zadanie – utrzymać nas przy życiu.

W naszym mózgu różne struktury odpowiadają za różne funkcje. Jeśli mówimy o emocjach, o reakcjach emocjonalnych to ich siedzibą jest ciało migdałowate (amygdala). Ta struktura jest bardzo ważna dla życia ludzi, zwierząt, czy nawet dla ptaków. Ludzie, psy czy koty – wszyscy korzystamy dokładnie z tych samych 3 reakcji (walcz, uciekaj, zamroź się).

Źródło: https://www.neuphony.com/blog/img/b18/b181.webp

Czy dwie osoby będą reagować tak samo?

Nie, nawet gdy te osoby są rodziną i spotyka je identyczne niebezpieczeństwo. Co więcej twoja reakcja może być inna tego samego dnia, gdy znowu spotkasz wściekłego psa. Wybór reakcji zależy od czasu, zasobów, okoliczności, siły i miejsca. Każdego razu nasz mózg analizuje wszystko na nowo.

Kiedyś, razem z mamą poszłam na spacer i nagle zza ogrodzenia wyskoczył pies. Ja zamroziłam się (boję się dużych psów) a moja mama była gotowa do “walki” i zasłoniła mnie (obrona swojego dziecka). Gdy ja opiekuje się jakimś dzieckiem (np. siostrzenicą), wtedy to ja ją bronię, nie zamrażam się. To bardzo ciekawe poobserwować siebie i swoje reakcje!

Skontaktuj się ze mną

Masz pytania? Zapytaj!

Zadbaj o bezpieczny rozwój dziecka — zacznij od wiedzy!
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej lub masz pytania – napisz do mnie

Przewijanie do góry